Wyjątkowy makijaż permanentny

 

Czasami wstajemy rano i mamy kiepski dzień, w którym nic nam nie pasuje. Jesteśmy bardzo samokrytyczne, zastanawiając się tylko co nam się w nas nie podoba i co chcemy zmienić. Przyszedł czas i na mnie, ponieważ trafił się dzień, w którym odczułam okropny brak satysfakcji ze swojego wyglądu. Brakowało mi tego czegoś, co ciężko było mi nazwać.

Przygoda z makijażem permanentnym

makijaż permanentny w BiałymstokuPatrzyłam przed siebie i pomyślałam, że moja twarz jest jakaś taka mało wyrazista, pomimo pomalowania. Uznałam, że powinnam udać się do kosmetyczki na makijaż permanentny w Białymstoku, w jednym z najlepszych salonów. Makijaż ten jest obecnie bardzo modny i dużo kobiet się na niego decyduje. Możemy wybierać spośród makijażu brwi, konturu i wypełnienie ust, oraz makijażu oczu. Zastanawiałam się nad górną i dolną kreską, jednak pomyślałam, że jest to z pewnością bolesne. Na początku zdecydowałam się na brwi. Uznałam, że zobaczę, jak przebiegnie zabieg w mniej bolesnym miejscu i podejmę decyzję co do oczu. Poszłam więc do gabinetu i zostałam zaproszona na fotel. Trzeba było odbyć rozmowę wstępną z kosmetyczką i dobrać odpowiedni rozmiar brwi. Te czynności zajmowały zdecydowanie najwięcej czasu. Niezwykle ciężko było narysować odpowiedni kształt brwi, który pasowałby i mnie i podlegałby pod odpowiednie wzorniki z szablonów. Kosmetyczka posiadała specjalne sposoby na rysowanie brwi pod względem wytycznych. Trzeba było narysować je odpowiedni kawałek od nosa i zakończyć w odpowiednim miejscu. Gdy się temu przyglądałam, wydawało mi się to niezwykle skomplikowane. Pani rysowała specjalną kredką z należytą starannością i za każdym razem pokazywała mi w lusterku co myślę o danym kształcie. Czasami odejmowałam trochę od dołu, czasem przy brzegu, aż w końcu po około pół godziny udało nam się dojść do porozumienia w tej kwestii. Efekt był wspaniały.

Zabieg może i był troszkę odczuwalny, bo to w końcu jak tatuaż, tylko, że nie aż w tak głębokiej warstwie skóry. Jednak jakoś wszystko wytrzymałam i za chwilę mogłam już podziwiać moje nowe brwi. Musiały się oczywiście jeszcze odpowiednio wygoić, dlatego kolor lekko zbladł, jednak spodziewałam się tego. Kosmetyczka mówiła, że w ciągu dwóch tygodni wszystko się powinno zagoić, a kolor nie być taki wyrazisty.