Luksusowy hotel z basenem

Wyczuwałam ostatnimi dniami, że mój mąż coś przede mną ukrywa. Coś chował, rozmawiał z kimś przez telefon po cichu. Zastanawiałam się, czy te tajemnice związane są ze zbliżającą się rocznicą naszego ślubu. Byłam bardzo ciekawa, ale nie chciałam psuć mu niespodzianki szperaniem i dopytywaniem się. Uzbroiłam się w cierpliwość, chociaż przyszło to mi z ogromnym trudem.

Wypoczynek w wyjątkowym hotelu

wygodny hotel z basenem w GdyniW końcu w weekend dowiedziałam się, o co chodziło z tym ukrywaniem. Tak jak sądziłam, był to prezent z okazji naszej rocznicy. Mąż zaplanował dla nas wypoczynek. Znalazł wygodny hotel z basenem w Gdyni i zarezerwował nam pobyt na weekend. Nie mogliśmy pozwolić sobie na dłuższe wyjazdy, bo praca, ale i tak byłam zachwycona. Wybrał akurat Gdynię, ponieważ spędziliśmy tam nasze pierwsze wspólne wakacje dziesięć lat temu. Droga szybko nam minęła. Dojechaliśmy do hotelu przed południem. Byłam zachwycona, ponieważ już sam hotel z zewnątrz był niezwykle luksusowy. Nie mogłam się napatrzeć. Poza tym, był też wyposażony w basen do dyspozycji gości. Tak dawno już się nie kąpałam. Portier zaprowadził nas do pokoju. Po wejściu znowu urzekłam się widokiem. Wszystko było pięknie urządzone, w kolorach bieli i jasnego drewna. Tylko zasłonki były kremowe. Nie mogłam się napatrzeć. W wyposażeniu pokoju mieliśmy lodówkę, balkon i sporą łazienkę z wanną. Cieszyłam się, że nie jest to prysznic, ponieważ tęskniłam już za relaksem w wannie i kąpieli pryz świecach. Gdy wyszłam na balkon zobaczyłam, że mamy z niego widok na morze. Bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ morze zawsze mnie uspokajało. Zajrzałam do lodówki i nie myliłam się. Wewnątrz było pyszne czerwone wino. Tak mi sie wydawało, że w takich hotelach w taki sposób witają gości. W tym momencie przypomniało nam się, że jesteśmy głodni, ponieważ nic nie jedliśmy od dotarcia na miejsce.

Po zwiedzeniu hotelu i obejrzeniu pokoju, zeszliśmy więc na obiad. Jedzenie również nas zachwyciło, pachniało aż z daleka. Można było skosztować dań różnorodnej kuchni. Ja zdecydowałam się na kuchnię włoską w postaci makaronu spaghetti w pysznym sosie. Mój mąż jednak wolał nasze tradycyjne smaki i zjadł ziemniaki z koperkiem i surówką oraz kotleta drobiowego. Wypoczynek udał się wyjątkowo dobrze. Wróciliśmy pełni sił i radości.