Monitorowanie obiektu magazynowego

Magazyn znajdował się z dala od zabudowań, w miejscu które można było śmiało zaklasyfikować jako odludzie. Mimo to, sprzęt w nim przechowywany był warty dość dużo, dlatego woleliśmy nie ryzykować, i zabezpieczyć magazyn w razie jakiejkolwiek ewentualności. Z racji oddalenia od miasta, naszym wyborem był monitoring internetowy, który nie wymagał obecności fizycznego operatora na monitorowanym miejscu.

Monitoring internetowy obiektu magazynowego

monitoring magazynuCzęść kolegów zaczęła przygotowywać plany ochrony, które zakładały najróżniejsze warianty ułożenia kamer oraz coraz to bardziej zaawansowane modele, aczkolwiek szybko odwiedliśmy ich od tego pomysłu. Monitoring magazynu znajdującego się z dala od centrum miasta za pomocą kamer obrotowych z tysiącem funkcji był zwyczajnym marnotrawstwem środków i niepotrzebną inwestycją, gdyż takie kamery nie mogłyby zostać użyte nawet w połowie swojego potencjału w takim miejscu. Do monitorowania magazynu były więc przewidziane dwie opcje, obie dopasowane odpowiednio do miejsca. Jedna przewidywała montaż kilku kamer obrotowych, działających w automatycznym trybie w taki sposób, by zawsze miały podgląd na cały teren i nachodzące na siebie pola widzenia. Drugi wariant zakładał instalację odpowiednio większej liczby kamer stacjonarnych, umiejscowionych w podobny sposób jak obrotowe. Koniec końców, wybraliśmy pierwszą opcję, gdyż w porównaniu do do drugiej była ona zdecydowanie tańsza i pewniejsza. Po przygotowaniu wstępnego planu, podłączyliśmy obiekt do stacji monitorowania w mieście, choć nie był on pod stałym nadzorem. Ze względu na znikomy ruch na miejscu, magazyn był monitorowany automatycznie, a ingerencja operatora była wymagana tylko w wypadku wzbudzenia alarmu i konieczności podjęcia działań, oraz koordynowania grupy interwencyjnej na miejsce. Postanowiliśmy również skorzystać z porady operatorów i ustawić kamery w taki sposób, by nagrywały one materiał tylko w momencie zarejestrowania ruchu.

Pozwalało to zaoszczędzić naprawdę pokaźne ilości miejsca na nośnikach danych, a tym samym stwarzało możliwość użycia mniejszej ich ilości do przechowywania materiałów. O ewentualnych alarmach byliśmy powiadamiani natychmiast przez operatorów, aczkolwiek do tej pory nie zarejestrowaliśmy absolutnie żadnych zdarzeń niepożądanych.